Komu chce się czytać książki w obcych językach?

27 września 2011

Jak promować literaturę obcojęzyczną w Polsce? Jeśli od wielu lat obserwujemy ciągle tendencje spadkowe w czytaniu książek w ogóle, to jak skłonić ludzi do kupowania i czytania książek obcojęzycznych, choćby anglojęzycznych? Mimo, że nasze dzieci są wychowywane w duchu zainteresowania językami obcymi i konieczności ich nauki, to niestety stale obserwujemy spadek statystyk dotyczących zakupu książek. Zainteresowanie książkami obcojęzycznymi obecne jest jedynie w kręgach akademickich, wśród pracowników naukowych, filologów czy studentów. Jednak przeciętny Kowalski nie sięga po anglojęzyczną książkę by poznać przygody swego ulubionego detektywa w oryginale. Kilka lat temu obserwowaliśmy wielki wzrost zainteresowanie książkami anglojęzycznymi związany z popularnością historii o Harrym Potterze. Jednak wszystkie książki angielskie zostały już wydane i czy zapowiada się na to, byśmy otrzymali bestseller podobnej jakości, który tak bardzo zainteresuje dzieci i młodzież do czytania książek anglojęzycznych w oryginale?

Oczywiście jedna z metod radzenia sobie z takim problem jest promocja czytania w ogóle. W Krakowie, w pobliżu Rynku Głównego, znajduje się cudowne miejsce, które niewątpliwie promuje sprzedaż i czytanie książek obcojęzycznych. Jest to księgarnia połączona z czytelnią i kawiarnią w jednym. Znajdziemy tam regały pełne książek anglojęzycznych, a między nimi stoliki, krzesła, fotele i kanapy. Na nich można wygodnie usiąść, czytać interesujące nas książki i pić dobrą kawę. W księgarni znajdują się zarówno książki nowe jak i używane, co jest szczególnie atrakcyjne dla młodych ludzi i studentów.

Do końca nie wiadomo jaka funkcja tego miejsca przeważa, czy jest to bardziej kawiarnia, czytelnia czy księgarnia. Niemniej jednak zawsze znajdują się tam klienci chętni zapoznać się z książkami anglojęzycznymi i spędzić czas w miłej atmosferze. Niejednokrotnie spotkamy tam grupy studentów ze swoimi wykładowcami, którzy chętnie pokazują im ciekawe książki. Taka forma promocji książek obcojęzycznych jest na pewno skuteczna i jakże ciekawa. Miejmy nadzieje, że w innym miastach powstaną podobne inicjatywy.

Siła wiatru.

4 maja 2010

Energia wiatru od wieków była wykorzystywana przez człowieka. W Europie najbardziej zasłynęła z tego chyba Holandia, tam w XIV w. młyny napędzane siłą wiatru służyły za napęd dla pomp melioracyjnych i młynów. Wynalazek wału rozrządu oraz wału korbowego upowszechnił użycie siły wiatru w innych dziedzinach, dzięki przeniesieni napędu możliwe stało się zaprzęgnięcie obrotów wiatraka w tartakach jako napędu pił, mieszadeł w manufakturach farb, młotów rozbijających skały na kruszywa, przędzarek włókien konopnych, tłoczni olei, czy też młynów drewna, tytoniu, zboża, kawy czy gorczycy.

Wiatraki przywędrowały do Europy z Bliskiego Wschodu, a dokładniej Persji(dzisiejszego Iranu), a dostały się do Europy, tak jak wiele wynalazków, za sprawą wypraw krzyżowych.

Dzisiaj wiatraki w średniowiecznej formie dawno odeszły już w zapomnienie, w Królestwie Zjednoczonych Niderlandów pozostała jedynie garstka tych ruchomych dzieł architektury i są one skrupulatnie konserwowane, jako jedna z wizytówek Holandii.

elektrownia wiatrowa

Jednak siła wiatru w dalszym ciągu służy człowiekowi, ze względu na ekologię powstaje coraz więcej alternatywnych źródeł pozyskiwania energii i jednym z nich są elektrownie wiatrowe. Na dawnych terenach, tam gdzie stały młyny wiatrowe, buduje się teraz elektrownie wiatrowe, czyli tak zwane farmy wiatru. Zanim jednak można postawić taką elektrownię należy dokładnie zbadać charakterystykę wiatrów na tym obszarze, bo może się okazać, że inwestycja będzie zupełnie nieopłacalna, z siłami natury tak to już bywa, nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć jak się zachowają. Z pomocą przychodzi anemometr, czyli nic innego jak wiatromierz, to jego instalacja poprzedza każdą budowę elektrowni wiatrowej.

Anemometr to urządzenie składające się z podstawy – modułu w którym znajduje się cały osprzęt i elektronika potrzebna do pomiaru. Jednak by anemometr działał potrzeba jest jeszcze część ruchoma, najpopularniejsze są anemometry czaszowe(z osadzonymi osiowo kopułami) lub wiatrakowe, lecz dostępne są też anemometry działające na innych zasadach, jak np. anemometr dopplerowski(bada prędkość rozchodzenia się fali dźwiękowej w powietrzu) , wychyłowe, mierzą wychylenie płytki pod wpływem siły wiatru, a nawet cieplne(badają szybkość odbioru przez wiatr ciepła z płytki podłączonej pod napięcie), a także ciśnieniowe(badają zmiany ciśnienia płynu w rurce pilota).

Korzyści czerpania z energii odnawialnej są oczywiste i nie trzeba tutaj ich przedstawiać, a nowoczesne elektrownie wiatrowe potrafią zastąpić zanieczyszczające środowisko elektrownie węglowe.

Dlaczego Holandia kojarzy się z wiatrakami?

24 marca 2010

Obecnie w Niderlandach funkcjonuje jeszcze około tysiąca wiatraków, jest to ułamek liczby tych budowli, w większości zostały one rozebrane lub przekształcone na magazyny, gdy tylko w życie weszły nowe technologie napędowe. Wiatraki w Holandii pełniły bardzo ważną rolę, ten wiecznie zagrożony przez wodę kraj potrzebował dobrego systemu melioracyjnego, a jego siłę napędową stanowiły właśnie wiatraki.

holenderski wiatrak

To jednak nie Holendrom przypisuje się wynalezienie wiatraka, przywędrował on do europy prawdopodobnie podczas wojen krzyżowych. W Niderlandach jednak udoskonalono je znacznie, o czym może świadczyć szeroki wachlarz rodzajów tych urządzeń. Do małej rewolucji przemysłowej doszło podczas wynalezienia wałów rozrządowego i wału korbowego, wtedy siła wiatru mogła być zaprzęgnięta do wykonywania innych prac, znajdowała zastosowanie przy produkcji papieru, farb i w tartakach. Większość wiatraków znajdowało się w regionie Zuid Holland, część z nich w określonych terminach wciąż jest dostępna dla zwiedzających.

Kiedy dokładnie w Holandii pojawiły się pierwsze wiatraki trudno powiedzieć, faktem jest, że powstawanie pierwszych młynów wodnych, napędzanych wodą ze strumieni i rzek, w 1274 r. było zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym. Prawdopodobnie około 1414 r. powstały pierwsze wiatraki melioracyjne i około roku 1450 ich liczba sięgnęła prawie dziesięć tysięcy. Niestety rozwój technologii, a zwłaszcza rewolucja parowa XIX wieku spowodowały szybką eliminację tych pięknych i ekologicznych budowli. Na szczęście Holendrzy doskonale zdają sobie sprawę ze znaczenia tych zabytków i przywiązują do nich dużo uwagi, dbając o kondycję starych, czasem jeszcze funkcjonujących, zabytków.

Poradnik emigranta w Holandii.

17 marca 2010

Życie w Holandii może być trudne dla świeżgo przybysza, dlatego istnieje potrzeba stworzenia podstawowego abecadła emigranata w Zjednoczonym Królestwie Niderlandów.

żywot holenderski

Służba zdrowia.

W przypadku choroby musimy sobie zapewnić opiekę w prywatnej placówce medycznej, aby tego dokonać konieczna jest wcześniejsza konsultacja z lekarzem, a następnie zaznaczenie w formularzu jego danych, jako naszego lekarza pierwszego kontaktu. Najbliższą placówkę znajdziemy dzięki stronie www.huisartsen.nl, strona jest niestety w języku niderlandzkim, więc może być konieczny tłumacz holenderski.

Gdy dopadnie nas choroba, musimy umówić się wcześniej na wizytę z naszym lekarzem. Leki odbieramy we wskazanej aptece, większość z nich pokrywa ubezpieczenie, ale niektóre są częściowo lub całkowicie odpłatne. Jeśli zaistnieje potrzeba wykonania dodatkowych badań, dalszą drogę postępowania wskaże nam nasz lekarz.

Prowadzenie działalności w Holandii.

Formalności można dopełnić zgłaszając swoją działalność do holenderskiego rejestru przedsiębiorców lub wystarczy pozwolenie na prowadzenie działalności w formie przedstawicielstwa na terenie Holandii. Jeśli natomiast interesuje nas świadczenie usług dla klientów prywatnych, należy ten fakt zgłosić do 7 dni przed rozpoczęciem działalności do regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej w Holandii.

Emerytura.

W Zjednoczonym Królestwie Niderlandów każdy pracownik lub osoba prowadząca działalność gospodarczą ma prawo do podstawowej emerytury państwowej(AOW). Wszystkim obywatelom przysługuje prawo do 2%AOW, naliczane rocznie, ale jedynie w przypadku mieszkania w Holandii cały rok i odprowadzania podatków oraz ciągłości pracy, nie ma za to znaczenia obywatelstwo. Jeśli chcemy żeby przysługiwała nam emerytura holenderska, powinniśmy zameldować się w urzędzie gminnym gdzie może być potrzebny tłumacz holenderski Kraków reprezentuje kilku tłumaczy prowadzących działalność w zakresie formalności urzędowych w Rotterdamie. Emerytura naliczna jest dla wszystkich w wieku od 15-65 roku życia.

Emigracja do Holandii.

16 marca 2010

Holandia słynie z kilku sztandarowych rzeczy, są nimi tulipany, wiatraki, ser i chodaki. Ten osobliwy kraj z bardzo wysokim poziomem tolerancji przyciągnął rzeszę naszych rodaków zaraz po otwarciu granic Unii Europejskiej. Wielu znalazło tam źródło dochodu, a inni nawet rozpoczęli tam nowe życie. Może dla stereotypowego Polaka Holandia to kraj obcy i zupełnie odmienny, legalna prostytucja, eutanazja i lekkie narkotyki sprawiają że Holandię otacza aura fascynacji wśród młodych ludzi, a zgorszenie u starszych, bardziej konserwatywnych.

holenderski krajobraz

Zjednoczone Królestwo Niderlandów, bo tak poprawnie należało by określać Holandię, oblane przez morze północne jest krajem bardzo otwartym zarówno wyznaniowo jak i ideologicznie. Mając świadomość, że język niderlandzki który jest oficjalnym urzędowym językiem , jest ograniczony mocno do małego terenu, dlatego prawie 90% mieszkańców zna język angielski. Niestety wielu naszych rodaków wyjeżdża do Holandii bez wystarczającej znajomości języka, nawet wydawałoby się powszechnego i szeroko uczonego w Polsce języka angielskiego. To bardzo przyjazny kraj o czym świadczy liczny odsetek emigrantów tam przebywających, wabi dobrymi zarobkami i wysokim poziomem życia, ale to też kraj bardzo gęsto zaludniony.

Językiem urzędowym jest niderlandzki, dlatego odpowiedzią na wiele trudności w urzędach jest tłumacz holenderski Kraków posiada w Holandii swoją placówkę w postaci ambasady i konsulatów, dzięki tej sieci i też dzięki przetartym szlakom w kraju tulipanów możemy swobodnie poczuć się w królestwie Niderlandów nawet ze znikomą znajomością języka, o ile starczy nam odwagi rzecz jasna.

Przyswajanie języka przebiega znacznie szybciej jeżeli jesteśmy rzuceni na głęboką wodę, czyli zewsząd otacza na obcy język, samo „osłuchanie” języka dynamizuje nauka sprawiając że przyswajamy większą ilość słów w krótszym czasie, niekiedy jednak będzie potrzebny tłumacz holenderski Kraków by dopełnić formalności związane z legalnym pobytem, pracą czy sprawami urzędowymi, które to zgodnie z prawem muszą być spisane w języku urzędowym, emigranci mogą jednak liczyć na pomoc rządku Zjednoczonego królestwa Niderlandów i nie tylko oferty pracy fizycznej są spisane w języku polskim, ale też załączniki do umów, czasami nie da się jednak obejść problemu i potrzebna będzie konsultacja. Przecież każdy chce wiedzieć co pieczętuje swoją sygnaturą.